Pył wulkaniczny- czy na prawde nam zagraża?
Trudno przewidzieć, kiedy ustąpią problemy spowodowane erupcją wulkanu Eyjafjallajökull. W ciągu ostatnich 3 dni odwołano tysiące lotów. Do tej pory chmura pyłu wulkanicznego zanieczyszczającego atmosferę przemieszczała się na wysokości około 6 kilometrów.
Według europejskiej organizacji ds. bezpieczeństwa żeglugi powietrznej, od czwartku do niedzieli z zaplanowanych około 103 tys. lotów odbyło się niecałe 40 tys., głównie w południowej Europie. Zakaz lotów obowiązywał nad północną, zachodnią i centralną Europą. Z powodu pyłu wulkanicznego na pogrzeb Marii i Lecha Kaczyńskich przybyło zaledwie 19 delegacji z 98 zapowiadanych. W weekend do Polski nie przyleciał żaden samolot z wyjątkiem kilku maszyn rządowych delegacji.
W niedzielę wieczorem zezwolono na korzystanie z lotnisk w północnej i centralnej Polsce. Według ostatnich doniesień, Polskie Linie Lotnicze podtrzymały swoją decyzję o wstrzymaniu swoich lotów do godz. 14.00 w poniedziałek.
Wiceprezes gdańskiego portu Tomasz Kłosowski twierdzi, że jeśli warunki atmosferyczne będą się poprawiać, loty powinny planowo odbywać się we wtorek. Z kolei rzecznik Polskiej Agencji Powietrznej mówi w rozmowie z PAP o możliwości ponownego zamknięcia nieba nad Polską.
W ciągu najbliższych dni wulkan może wyrzucać kolejne porcje pyłów do atmosfery. Jak podaje Puls Biznesu powołując się na wypowiedź wulkanologa Bernda Limanowskiego, nie potwierdziły się pierwsze doniesienia, które mówiły o słabnięciu aktywności tego wulkanu.



.jpg)





